Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozdawajki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozdawajki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 lutego 2015

Diabelsko

Jakiś czas temu na swoim fanpage'u na Facebooku ujrzałam przyjemną liczbę 666. Ponieważ wiem z obserwacji, że na przeróżnych fanpage'ach polubiający numer 666 otrzymują a to książkę z elementami grozy, a to kubeczek z diabełkiem, a to inny okolicznościowy gadżet postanowiłam, że i mój Polubiający dostanie prezent.

Diabelski.

Oczywiście najbardziej diabelskim prezentem byłoby podesłanie Polubiającemu moich własnych dzieci, a choćby tylko Pomponów (i choćby tylko na weekend), ale nie jestem z natury aż tak okrutna, no i nie chciałabym ryzykować, że przerażony Polubiający odlubi moją stronę natychmiast i jeszcze jej antyreklamę zrobi, a tego byśmy nie chcieli.

Powodowana powyższym wykonałam - po skonsultowaniu się z Polubiającym , który wszak mógł się okazać:

a) zbyt dojrzały wiekiem,
b) zbyt dojrzały temperamentem,
c) zbyt niechętnie nastawiony do wszelkich gadżetów,
d) zbyt niechętnie nastawiony gadżetów z diabełkami, choćby najbardziej niewinnych,

lecz się nie okazał, etui do telefonu w formie Diabelskiego Kotka,





zapinane z tyłu na stosownego koloru guziczki.


Już dotarł do miejsca przeznaczenia i podobno służy, jak powinien :).

wtorek, 18 lutego 2014

Kocia Rozdawajka - wyniki!

Ponieważ z racji panującej w Domu w Dziczy Zarazy spędziłam poza Ukochanym Zakładem Pracy jeszcze trzy dni, mogłam dokonać losowania Kocich Rozdawajek już przed południem.

Z rana jeszcze przed śniadaniem przystąpiłam do sporządzania losów,


po czym, zwinąwszy je, zawołałam Pompony, które miały robić za Ślepy Los.

Na moje wezwanie natychmiast przygalopował Pompon Młodszy, podjarany możliwością wykonania jakiegoś czegoś dziwnego czegoś (i w dodatku robienia przy tym zdjęć!), w związku z tym on właśnie wylosował osobę, która otrzyma kocie etui i jedną z broszek.


Potem trzeba go było trochę gonić po pokoju, żeby wydrzeć mu los oraz zdjąć go w jakiś widoczny dla ogółu sposób, i po chwili szarpaniny wiadomo już było, do kogo poleci pierwsza część Kociej Rozdawajki.


Do Pompona Starszego, zajętego układaniem puzzli, musiałam wraz z urną wyborczą udać się osobiście,


ale przynajmniej potem nie trzeba było go gonić po pokoju, sam dobrowolnie i pozując z uśmiechem (czego widać na zdjęciu nie będzie, ale wierz na słowo, Czytelniku, tak właśnie było :)) pokazał, do kogo od dziś należy Kocia Zawieszka i jedna broszka.


Obu Paniom serdecznie gratuluję i proszę o kontakt celem wymiany adresów i ustalenia, którą broszkę wybierają.

Ponieważ ostały mi się jeszcze dwie broszki, a dwie osoby (Jarecka i Asia Bursig) zadeklarowały zainteresowanie głównie nimi właśnie postanowiłam poczekać sobie do wieczora, i jeśli chętnych na broszkę zgłosi się więcej, jutro rano urządzić losowanie uzupełniające, a jeśli nie - każda z Pań otrzyma jedną broszkę (i może którejś uda się nawet wybrać, którą ;)).

Dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w zabawie i zaprasza na... Dzień Psa ;)? To już całkiem niedługo, 1 lipca!

I wcześniej również, bo na Kłębowisku będą pojawiać się różności także przed pierwszym lipca (dwa posty czekają w kolejce), a zatem - do poczytania!

czwartek, 9 maja 2013

Anioły odlatują do...

Ponieważ wczoraj minął termin zgłoszeń dla osób chętnych do przygarnięcia Aniołka, i ponieważ zgłoszeń wpłynęło trzynaście (dwanascie na blogu plus jeden na pocztę od Czytelniczki, której nie udało się zamieścić tutaj komentarza), a także ponieważ zgodnie ze smutnym przeczuciem nie byłam w stanie dokonać samodzielnego wyboru wieczorem w Domu w Dziczy odbyło się losowanie, w którym udział wzięli:

Pompon Starszy,
Pompon Młodszy
i
Potomek Młodszy,

gdyż Potomek Starszy został brutalnie uziemion przez Srogiego Ojca nad lekturą szkolną, którą mógł był co prawda czytać przez ostatnie dziesięć dni, ale mu się nie chciało, toteż wczoraj zachcieć mu się już musiało, nieprawdaż.

Wracając do ad remu.

Starannie i z uczuciem przygotowałam odpowiednią ilość losów,

umieściłam je w szklanym kubku i wezwałam Pacholęta do losowania (i w tym miejscu przepraszam za jakość zdjęć, ale nie jest łatwo cyknąć wyraźnej fotki ręce dwulatka, którego przepełnia entuzjazm, ciekawość oraz nieumiejętność zastygnięcia w miejscu nawet na dwie sekundy, a i pięciolatek potrafi dostarczyć rozrywki w tym względzie. Napisy w każdym razie da się odczytać).

Wybór Pompona Młodszego:


Wybór Pompona Starszego:


Wybór Potomka Młodszego (uświniona fioletowym pisakiem dłoń z boku należy do Pompona Starszego, który płonął chęcią pomocy jak step podczas upalnego lata, ale Potomek Młodszy bezwzględnie wywalczył sobie prawo wyciągnięcia losu i pozwolił sobie pomóc tylko i wyłącznie w czasie robienia zdjęcia):


Wszystkie Panie uprzejmie proszę o kontakt.

Gdyby któraś życzyła sobie któregoś Aniołka bardziej niż innego to proszę pisać, którego, może się uda szczęśliwie dopasować odpowiedniego Anioła do odpowiedniej Właścicielki :).

Bardzo dziękuję za udział w zabawie i polecam się na przyszłość :).